Pozytywistyczna wizja

Świątynia pozytywistów
Świątynia pozytywistów

Nigdy nie przepadałem za językiem polskim w szkole. Większość rzeczy związanych szczególnie z interpretacją wiersza bardzo mnie drażniła ;)

Natomiast w okresie licealnym, poznajemy na tym przedmiocie, jak i na historii, epokę która stała się moją ulubioną; pozytywizm. Była to epoka szczególna, konkretna, nie pieściła się z aspektami życia człowieka, tylko nazywała rzeczy po imieniu. Oczywiście w odróżnieniu od romantyzmu, którego szczerze nie znoszę. Pozytywizm podoba mi się jeszcze z jednego względu; mianowicie stawia na przedsiębiorczość, zachęca ludzi do pracy i promuje kapitalizm. Była to epoka bardzo wysokiego rozwoju społecznego i technologicznego. Z książek i publikacji dowiadujemy się, jak bardzo ważna była wolność jednostki, oraz jaką ta jednostka miała siłę w społeczeństwie. Przykładem z literatury może być Stanisław Wokulski z "Lalki" Bolesława Prusa(jedyna lektura, którą z czystym sumieniem polecam).


Ważne są przy tym dwie sprawy, o których słyszeliście najprawdopodobniej w szkole.


Praca u podstaw


Cóż to takiego? Brzmi ciekawie i zapewne takim to było. Otóż w założeniu tego hasła, była jak największa mobilizacja najniższych warstw społeczeństwa przy udziale mieszczan. Efekty? Na pewno spadek bezrobocia, ale przede wszystkim poprawienie się bytu tych ludzi. 


Praca organiczna


Czyli "społeczeństwo jak jeden organizm". Równie piękna idea jak poprzednia. Ludzie współpracujący ze sobą, każdy jest potrzebny, każdy ma jakieś zadanie i wynosi z tego korzyść. Właśnie dlatego XIX-wieczne miasta wyglądają tak dobrze jak wyglądają. Dzięki kooperacji mieszkańców i świadomości, że robi się coś dobrego.


A najlepsze jest to, że odbywało się to bez udziału aparatu państwowego. Potęgi opierają się na prywatnych przedsiębiorstwach. Dziś o tym mało kto pamięta, a co najwyżej wspomni się o tym raz w szkole. Zadziwiające jest to, że wielu nauczycieli których znam, nie znosi pozytywizmu. Nie wiem konkretnie z jakich pobudek, ale jest to faktem. 

Nie chodzi o to, by powracać do lepszych epok, ale czerpać z nich idee i na nich stawiać fundamenty. 




Maciej Skoczek

Write a comment

Comments: 0