Moralne skutki redystrybucji

Czym jest redystrybucja? Redystrybucja jest to odebranie części pieniędzy jednej osobie i oddanie drugiej. Cele tego działania są przeróżne i adekwatnie do sytuacji uargumentowane. Redystrybucja, a dokładniej redystrybucja dochodu narodowego jest fatalna w skutkach ekonomicznych, niemniej jednak jeszcze gorzej wpływa na nasz umysł i postrzeganie otaczającego nas świata. Jednoznacznie nie da się nawet określić ile pieniędzy trzeba byłoby zabrać jednym by dać drugim. Nie da się tego zrobić, ponieważ suma zabranych pieniędzy od bogatszego obywatela musiałaby zaspokajać potrzeby ludzi mniej zamożnych. W praktyce jest to nie możliwe, ponieważ jest zbyt mało ludzi zamożnych a zbyt dużo ludzi uboższych.

 

Jakakolwiek próba ustanowienia pomocy socjalnej w jakiejkolwiek postaci zawsze doprowadzi do masowej i totalnej inwigilacji ludzi, a w konsekwencji do odebrania nam upragnionej wolności. Człowiek z natury dba o poprawienie sobie bytu i standardu życia, a redystrybucjonizm mu to utrudnia, ponieważ nie jest w stanie wybić się na "wyżyny" swojej kariery życiowej poprzez nadmierne opodatkowanie i ograniczenie wolności osobistej. Aktualna polityka socjalna prowadzi do odebrania ludziom władzy nad wytworzonym przez nich bogactwem, a w konsekwencji - zniewala ich. Istota niewolnictwa nie polega na trzymaniu człowieka na łańcuchu, obrażaniu i poniżaniu swojego poddanego a właśnie na przymusie pracy na swojego właściciela - słusznie podkreślił red. Michalkiewicz. Polityka redystrybucji dochodu narodowego pozbawia ludzi odpowiedzialności, ponieważ nie czują oni silnego bodźca do zapewniania sobie bytu, ponieważ są święcie przekonani, że państwo - jako wszechmocna instytucja obdarowywania ludzi zapewni im wszystko to, co im do życia potrzebne. Ludzie - jako wspólnota, przestają pomagać sobie nawzajem. Zanika empatia i poczucie odpowiedzialności za drugiego człowieka. Nie trudno się nie dziwić, ponieważ istnieje święte "prawo", które daje nam możliwość korzystania z usług wszechmocnego państwa opiekuńczego. Mówiąc krótko - po jakiego dzwona, ja - zwykły zjadacz chleba mam pomagać człowiekowi w potrzebie? Państwo to zrobi! W taki właśnie sposób zginęło całkowicie społeczeństwo obywatelskie. Najlepszym tego przykładem są Stany Zjedoczone w XIX i XX wieku i Wielka Brytania w analogicznym okresie czasowym. Tak się właśnie zniewala ludzi! Warto również sięgnąć do podstaw całej tej idei państwa opiekuńczego. Otto von Bismarck ustanowił redystrybucję dochodu narodowego już w połowie XIX wieku. Cel medialny - propagandowy był oczywiście ukierunkowany na niesienie pomocy robotnikom i ludziom w potrzebie. Realnie kierował się żądzą władzy totalnej, masowej i wszechobecnej inwigilacji i kontroli wszystkich ludzi, ponieważ wiedział, że właśnie taka polityka zapewni mu wszystko to, czego chciał. Jak widać dużo się od tamtej chwili nie zmieniło. Cele propagandowe dalej pozostają te same. Realne zresztą również.

Maciej Borawski 

Write a comment

Comments: 1