Niespójność prawna "państwa prawa"

 W naszym nieszczęśliwym kraju funkcjonuje bardzo dużo różnych instytucji państwowych i urzędów przymusu. Kilka z nich to - Straż Miejsca, Straż Gminna, Główny Inspektorat Transportu Drogowego oraz Policja. Zajmują się oni przeróżnymi sprawami. Od tych dla nas przydatnych, po te już mniej, a kończą na działaniach absolutnie niezgodnych z obecnym porządkiem prawnym. Sprawa wszystkim znana - fotoradary. Fotoradary, które robią zdjęcia pojazdom, które przekroczyły prędkość są absurdalne, ponieważ w bardzo małym stopniu pomagają komukolwiek. Jest to czyste działanie prewencyjne. Dużo skuteczniej jest surowo karać za przestępstwa, a nie ograniczać różne swobody obywatelskie. "Przestępstwo" w postaci przekroczenia maksymalnej dopuszczalnej prędkości jest bzdurne, ponieważ ogranicza w ogromnym stopniu możliwości ludzi i ich samochodów, a w konsekwencji negatywnie wpływa na stan gospodarki i zasobność portfeli kierowców. 

Oczywistym jest, że osoba która złamała prawo musi za to odpowiedzieć. Natomiast. Natomiast mało kto się zastanawiał czy oby na pewno takie działanie jest zgodne z prawem - pismo wskazania osoby kierującej pojazdem, ponieważ na samym zdjęciu nie jest widoczne kto kierował pojazdem w chwili złamania prawa. Takowe pismo same w sobie jest zgodne z prawem. I tutaj już należy głębiej zanurkować. Otóż wszystkie urzędy w naszym Nieszczęśliwym Kraju muszą działać według określonego wcześniej prawa. Same natomiast nie mogą go tworzyć i dodawać sobie kompetencji. Osoby, które tworzą prawo też muszą się stosować do pewnych norm i nie mogą tworzyć prawa takiego, jakie im się bezgranicznie podoba. Ogranicza ich Konstytucja III RP - jako najwyższy akt prawny. Wszystkie akty poniższe muszą być z nią zgodne. Rządy PO bardzo negatywnie wpłynęły na stan naszego państwa. Od spraw społecznych do gospodarki. W 2011 roku weszło w życie prawo, które daje "możliwość" adresowania do właścicieli pojazdów pisma, w którym trzeba stwierdzić, kto był kierowcą pojazdu w chwili złamania prawa. Takie pismo mogą wystosować do nas w/w instytucje przymusu. W 2013 roku, a dokładniej 12 grudnia Sąd Najwyższy stwierdził, że Straż Miejska nie może wystosować takiego pisma, ponieważ - nie ma do tego prawa! Tyczy się to również SG, GITD i Policji, ponieważ analogicznie do SM nie posiadają do tego prawa. Mówiąc prościej - nie wynika to z ustawy o w/w instytucjach przymusu. TK w br. stwierdził, że wskazanie kierowcy pojazdu(same w sobie), który złamał prawo jest zgodne z konstytucją. Stwierdził również, że "nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe. Jeżeli organ nie ma wątpliwości, kto jest sprawcą wykroczenia drogowego, co jest warunkiem koniecznym ukarania go mandatem karnym w postępowaniu mandatowym, nie może jednocześnie podejmować czynności zmierzających w kierunku ujawnienia innego sprawcy tego wykroczenia. Z drugiej strony, jeżeli organ ma wątpliwości co do tego, czy sprawcą wykroczenia jest właściciel lub posiadacz pojazdu, to – nie może go ukarać mandatem karnym."

Widać bardzo wyraźnie, że w/w instytucje działają niezgodnie z prawem. Otóż te urzędy przymusu wykraczają poza swoje kompetencje, co jest oczywiście zabronione prawnie. Istnieją również przepisy, które mówią o stosunkowo wysokich karach dla ludzi/urzędów, którzy wykraczają poza swoje "możliwości działania". Istnieje wiele wyroków sądowych uniewinniających osoby, które popełniły te "przestępstwo". Sprawa jest banalnie prosta, ponieważ w 100% musi się to skończyć z korzyścią dla oskarżonego o "przestępstwo", bo urzędy przymusu nie działają według litery prawa. Potwierdza się natomiast teza, że zbyt rozbudowane państwo prowadzi do absurdów prawnych, których konsekwencje są ogromne. Państwo działa chaotycznie. Zupełnie niezgodnie z prawem, a co więcej - nikt tego aktualnie nie zmienił. I jeszcze pewnie długo nie zmieni.

 

 

Maciej Borawski

 


Write a comment

Comments: 2